Quantcast
Channel: Ciekawostki ze świata gier
Viewing all articles
Browse latest Browse all 1083

Pudełka z grą Doom ostrzegają nas przed wulgaryzmami, choć w strzelaninie nie pada ani jedno przekleństwo

0
0
Oznaczenia nadane grze Doom informują potencjalnych kupców, że ubiegłoroczny reboot kultowej strzelaniny to produkt nie tylko nafaszerowany przemocą, ale również obfitujący w nieprzyzwoite słownictwo. O ile z tym pierwszym stwierdzeniem zgodzić się nietrudno, tak ciężko przyjąć do wiadomości, że dzieło firmy id Software zawiera jakiekolwiek wulgaryzmy, bo zarówno w kampanii dla jednego gracza, jak i w trybie multiplayer, nie usłyszymy i nie przeczytamy ani jednego przekleństwa.


Informacja ta kłóci się z rewelacjami podawanymi przez ESRB, które od lat zajmuje się klasyfikowaniem gier w Stanach Zjednoczonych pod kątem kategorii wiekowych. Na oficjalnej stronie organizacji czytamy, że "w dialogach słychać słowa fuck i shit", co jest oczywistą nieprawdą. Łatkę z wulgaryzmami przypięło też Doomowi europejskie PEGI. Na pudełkach z shooterem możemy z łatwością dostrzec symbol ostrzegający przez przekleństwami, choć w rzeczywistości gra ich nie zawiera.

Informacje o grze Doom z serwisu ESRB

Rewelacje o pomyłce dokonanej przez obie organizacje pośrednio potwierdził Marty Stratton ze studia id Software, który wczoraj odpowiadał na pytania dziennikarzy serwisu GamesIndustry.biz. Deweloper oznajmił, że w Doomie nie ma nie tylko wulgaryzmów, ale także nagości. Mało tego, w ubiegłorocznej strzelaninie nie ginie żaden człowiek. Choć główny bohater zmagań dosłownie rozrywa na strzępy swoich przeciwników, wszyscy są demonami z piekła rodem. Stratton uważa, że masakrowanie zwykłych ludzi w podobny sposób nie byłoby zabawne, dlatego świadomie odrzucili taki pomysł podczas produkcji.


Viewing all articles
Browse latest Browse all 1083

Latest Images

Trending Articles



click here for Latest and Popular articles on SAP ERP