Quantcast
Channel: Ciekawostki ze świata gier
Viewing all articles
Browse latest Browse all 1083

W grze Ruiner jeden z bossów pochodzi z Wielkiej Lechii i jest fanem Dooma

0
0
Choć Ruiner przedstawia nam zupełnie poważną, cyberpunkową wizję przyszłości, studio Reikon Games przygotowało kilka żarcików skierowanych do wszystkich miłośników strzelanin. Świetnym tego przykładem jest easter egg nawiązujący do gry Doom, a konkretnie do jej najbardziej krwawej wariacji, czyli moda Brutal Doom. Choć sama nazwa tej świetnej modyfikacji w produkcie warszawskiej firmy oficjalnie nie pada, nikt nie będzie miał wątpliwości, o czym myśleli deweloperzy przygotowując to odniesienie.


Easter egg umieszczony jest w jednym z początkowych etapów gry, kiedy główny bohater odwiedza kryjówkę gangu Creeps. Przebywający tam boss - psychol w masce imieniem Donvius - posiada koszulkę z napisem "Brutal Mum", stylizowaną właśnie na słynne logo Dooma. Mało tego, tuż pod nim znajduje się rozmazana facjata kosmicznego komandosa, którą podziwialiśmy w pierwszej i drugiej odsłonie serii. W klasykach studia id Software Doomguy pokazywał taką samą twarz, kiedy zdobywał wypasioną broń (np. BFG 9000) i jednocześnie był mocno ranny.


Z Donviusem związane jest jeszcze jedno zabawne nawiązanie. Jeśli przejrzymy dossier bossa we wbudowanej do gry bazie danych, dowiemy się, że ów jegomość pochodzi ze Świętego Imperium Wielkiej Lechii, a on sam jest byłym YouTuberem, który stracił cierpliwość do swoich fanów. Autorzy robią tutaj sobie ewidentne żarty ze starożytnego państwa słowiańskiego, które według zwolenników negowanej przez historyków teorii o jego istnieniu, było potężnym imperium walczącym nawet z Rzymianami. Co ciekawe, w anglojęzycznej wersji gry autorzy nie zmienili tego odniesienia, choć tylko dla Polaków będzie ono w pełni zrozumiałe.


Viewing all articles
Browse latest Browse all 1083